Majdan Sopocki to jedno z najpopularniejszych miejsc letniego wypoczynku na Roztoczu, przyciągające turystów malowniczym zalewem i otoczeniem sosnowych lasów. Ale czy warto odwiedzić to miejsce również poza sezonem? Zdecydowanie tak!

Majdan Sopocki poza sezonem – cisza i spokój
Korzystając z pięknej pogody w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, wybraliśmy się na spacer do Majdanu Sopockiego. Latem miejsce to tętni życiem – jest idealne zarówno na jednodniowy odpoczynek nad wodą, jak i na dłuższy pobyt w domkach letniskowych. Jednak poza sezonem odkrywa swoją spokojniejszą stronę, oferując relaks z dala od miejskiego zgiełku.
Jeśli marzysz o ciszy i bliskości natury, pobyt w domku wśród sosnowych lasów będzie strzałem w dziesiątkę. W upalne dni można się ochłodzić nad zalewem, a gdy zatęsknisz za miastem, do Zwierzyńca masz tylko 30 km, do Tomaszowa Lubelskiego – 20 km, a do Zamościa – 45 km.

Jesienno-zimowa odsłona Majdanu Sopockiego
Jak wygląda, poza sezonem, jedno z najpopularniejszych wakacyjnych miejsc na Roztoczu? Spacerując wzdłuż rzeki Sopot, ukazały nam się wprost bieszczadzkie krajobrazy (jeśli uważacie, że to przesada to wyruszcie rowerem z Majdanu Sopockiego do Suśca, przez Grabowicę – wymagające podjazdy gwarantowane!), którym towarzyszył intensywny błękit nieba.

Szlaki turystyczne
Roztocze to kraina spacerów o każdej porze roku. W okolicach Majdanu Sopockiego prowadzą piękne ścieżki spacerowe – dokoła zalewu, wzdłuż rzeki Sopot czy też po okolicznych lasach.
Warty uwagi jest na pewno czarny szlak – prowadzący z Krasnobrodu do pobliskich Nowin, w zimowe dni polecamy jego fragment – od parkingu przy zalewie wzdłuż rzeki w stronę dzikiej części zalewu.


Natomiast w cieplejsze dni warto rozważyć przyjazd szynobusem do Nowin – około 1.5 km spacer właśnie czarnym szlakiem nad zalew w Majdanie.
Podsumowanie
Czy warto odwiedzić Majdan Sopocki poza sezonem? Absolutnie! To idealne miejsce dla tych, którzy cenią kontakt z naturą, malownicze krajobrazy i spokój, którego latem czasem brakuje. Pamiętajcie jednak o herbacie w termosie – raczej trudno tu o otwartą gastronomię w grudniu 🙂
